Pod płaszczem mroku przemierzałem ciemny i nieco upiorny las. Słychać było huczenie sowy. Możliwe że jest po północy. Księżyc oraz gwiazdy rozświetlały mi drogę. Idę prosto przed siebie bo nie mam do kogo iść. Przez moją głupotę straciłem najbliższe mi osoby. Uciekłem… nie mogę im spojrzeć prosto w oczy. Szedłem zamyślony gdy natknąłem się na koniec lasu i drogę. Usiadłem by rozmyślać nad swym życiem. Może powinienem wrócić? Ale jak zareagują? Może oni nie będą chcieli mnie znać? Może mają lepszego przyjaciela? Który nie zawodzi jest szczery i nie jest mną… na pewno jest szczęściarzem. Mam tyle pytań na które nie znam odpowiedzi. Pamiętam to jak wczoraj…:
,,Leniwe słońce powoli szło spać. Zaczęło
robić się ciemno. Wszędzie było słychać kłótnie. Tyle obelg i przykrych słów…
do dziś dnia huczą mi w uszach. Chciałbym cofnąć czas ale niestety tego się nie
da. Najbardziej bolały mnie jej słowa. Zdenerwowany wyszedłem z domu. Wyjąłem
jej zdjęcie po czym zgniotłem i wyrzuciłem…
nie potrzebnie bo pod upływem czasu zapominam jak wyglądała. Ostatni raz
usłyszałem jej głos. Jej cichy melodyjny głos. Wyruszyłem w stronę domu Pracodawcy.
Musiałem się pożegnać i przeprosić… teraz nie rozumiem mego postępowania, osobę
którą ledwie znałem umiałem przeprosić ale osobę tak mi bliską nie potrafiłem. Nie było go w domu więc wyruszyłem w drogę. Szedłem do celu nie określonego,
tak jak niektórzy mówią ,,Gdzie nogi poniosą..’’ Tak bardzo żałuje tego co
zrobiłem.’’
Może jednak wrócę? Jeśli nie będzie
chciała to zrozumiem… tak to dobry pomysł. Natychmiast zawróciłem. Około 2 w
nocy byłem pod jej ,,chatką’’, tak ją nazwała. Światło jest zapalone i bez
problemu ujrzałem Go koło Niej gdy, oglądali notes… jej notes, którego nikomu
nie pokazywała. Tylko mi go pokazała na znak że mi ufa. Zrozumiałem wszystko.
Jestem jej nie potrzebny. Zazdroszczę mu bo ma przy sobie tak wspaniałą
dziewczynę… Jeśli nie mam w życiu nikogo takiego jak ona to po co żyć? …
Krótkie ale zawsze XD Z POZDROWIENIAMI
DLA TAMTYCH LENI JA JESTEM CZYSTY . ,3,
JEJ NOTES...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz